Madonna „Truth Or Dare Naked” – niebezpieczna słodycz zamknięta w trumnie

Gdyby perfumy umiały mówić… No nie – tu nie ma gdyby, one naprawdę mówią, tylko tego trzeba się nauczyć. Trzeba się wyciszyć, trzeba testować w domowym zaciszu w kontrolowanych warunkach, żeby móc usłyszeć to, o czym do nas gadają.
I wyobraźcie sobie chatę w zimie, w górach. Rozpalony kominek, ogromny ciepły pled. W kominku pali się cedr, z odrobiną aoudu (śmierdziel straszliwy w przypadku przedawkowania, w rozsądnej ilości dodaje pazura), niedaleko stoi misa z drzewa sandałowego w której rosną orchidee. Pod pledem gapiąc się w ogień, siedzą mężczyzna z kobietą, rozmawiają o totalnych pierdołach, chociaż może wcale nie? Może rozmawiają o przyszłości, może planują wspólną przyszłość, albo podbój świata? To nie jest istotne – ważne, że rozmawiają, że jest przytulnie, trzaska ogień, jest TA atmosfera. Piją miodowo-kakaowy likier, alkoholu bardzo nie czuć, ale ta słodycz podbija opary z kominka i tworzy wraz z nią mieszankę wybuchową. Bo ni mniej, ni więcej – po paru godzinach zmysły osiągają apogeum i pod tym pledem dzieją się rzeczy takie, że gwiazdek na PornHubie brakuje (ej, tam są gwiazdki w ogóle? Nie wiem, strzelam – jakiś system głosowania na pewno jest 😉 ). Robi się jeszcze cieplej, ale robi się też brudno. To nie jest taki brud z piaskownicy, czy podwórka, tylko właśnie taki zmysłowy, cielesny, fizjologiczny – ten jeden z tych najbardziej ulubionych w życiu człowieka. 😉
I teraz tak – w świecie perfum jest tak, że zapachy celebryckie to rzadko coś godnego uwagi. Wszystkie na jedno kopyto bardzo często, nic odkrywczego. A tu niespodzianka, bo wypust taki popełniła Madonna, celebrytka pełną gębą jakby nie było. Moim zdaniem? Zapach – pokuszę się o stwierdzenie, niemalże niszowy, dość trudny, zwłaszcza dla osób zakochanych w świeżych i słodkich perfumach. Ale wart poznania. Tylko trzeba się spieszyć, bo już nie produkowany i coraz rzadziej jednak można go dostać.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *